Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie zapomnij mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie zapomnij mnie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2013

"Kiedy pojawia się konflikt, trzeba umieć ustąpić."

W kinach, podobnie jak w telewizji i radio powinny być jakieś przerywniki między wyświetlanymi zwiastunami filmów z najbliższego repertuaru, a filmem właściwym, na który odebrało się bilet.
Przez brak takowego przerywnika o mało nie przegapiłem dziś początku filmu NIE ZAPOMNIJ MNIE. To bardzo osobista opowieść reżysera Davida Sievekinga o swojej rodzinie, ze szczególnym zwróceniem uwagi na matkę, od kilku lat chorującą na chorobę Alzheimera. Jest ona chorobą starszych ludzi, zwłaszcza tych, którzy prowadzili dosyć niestabilne życie emocjonalne w przeszłości. A jak dowiadujemy się z filmu rodzice reżysera przez wiele lat trwali w małżeństwie (tzw. wolnym związku), gdzie niby pozwalali sobie na romanse, ale było to obostrzone warunkiem, że się nie rozejdą ze względu na dzieci, dla dobra rodziny czasem - mając kochanków- sypiali ze sobą, jako stali partnerzy. Nie wpłynęło to zbyt pozytywnie na psychikę Gerte (mimo choroby, nie pozbawiona specyficznego poczucia humoru Margarete Sieveking). Film opowiada też o trudnej sztuce opieki nad taką osobą, która nawet nie pamięta, gdzie się znajduje, czy jak się je pomidory, nie mówiąc o własnym partnerze, ale pamięta wiele ze swojego dzieciństwa. Ludzie doświadczeni tą chorobą wymagają opieki non stop, a nie wszyscy są w stanie odpowiednią opiekę zapewnić i nawiązać właściwy kontakt z takim człowiekiem, potrzebuje on wiele ciepła, cierpliwości i wyrozumiałości. Często nawet domownicy nie są w stanie im tego zapewnić. Domy opieki, domy spokojnej starości, czy hospicja też nie zawsze zapewniają opiekę na właściwym poziomie, a taka osoba potrzebuje, by okazywać jej też dużo miłości. Smutny to film, ale właściwie ukazuje, jak ta choroba Alzheimera wygląda i jak można pomóc takim ludziom. Niestety należy ona do grupy chorób cywilizacyjnych, a co za tym idzie występuje coraz częściej.